Powrót na stronę główną.

  Chciałbym bardzo aby powyższa relacja zachęciła Was do zaplanowania na maj, czerwiec lub wrzesień przyszłego - 2020 roku,
wypad  do Rewala, gdzie moglibyśmy w większym gronie wypełnić treścią to co rozpoczęliśmy z Jasiem i Piotrem w tym roku
Bazę moglibyśmy mieć w naszym domu na Radosnej 1, a w razie potrzeby większej ilości miejsc i większego zaplecza kulinarnego zawsze można skorzystać z pobliskiego, przez ulicę ( 50 m), oś rodka wczasowego Bosman.

Poniżej galerie zdjęć- aby zobaczyć pełny rozmiar kliknij wybrane zdjęcie

 
 
 

Położenie z lotu ptaka

Mapka

Widok od strony ośrodka Bosman

Ośrodek wypoczynkowy Bosman

 
 
  W dniu 1.09.2019 odwiedzili mnie w Rewalu Piotr Parzyński i Janek Kleszewski  
 

Zanim rozpocznę relację i pokażę zdjęcia ze  spotkania muszę wspomnieć, jak do tego doszło, co też było przed.
 Właśnie postawiłem  na gazie olej na frytki gdy zadzwonił  Piotr, że ma zamiar mnie odwiedzić i po drodze może zabrać Jasia,   mam to z Jasiem uzgodnić i podać mu  nr telefonu i adres Jasia (zdj.1) . Wyszedłem na taras aby rozmawiając z Jankiem zapalić sobie papierosa. Rozmowa była  i ciekawa i długa, bo gdy zakończyłem rozmowę i zamierzałem powrócić do domu zauważyłem ogromne kłęby dymu uchodzącego  przez drzwi tarasowe.(zdj.2) . W salonie i kuchni było czarno od gryzącego dymu, przy próbie dojścia do kuchenki  oczy zalewały sie łzami  a oddech wywołał spazmy kaszlu pogarszając sytuację co już graniczyło z samobójstwem.  
Olej ogromnie dymił ale zapalił  płomieniem się dopiero  gdy dostał powietrze przy  poruszeniu w związku z  próbą wyniesienia go na zewnątrz . Przykrycie pokrywką   nie  gasiło płomienia, jedynie go nieco tłumiło. Dopiero ostrożne wstawienie garnka do zlewu z niewielką ilością wody i schłodzenie oleju pozwoliło na ugaszenie płomienia.
 Wietrzenie wszystkich pomieszczeń przez otwarcie na full wszystkich okien i drzwi zajęło pełne dwie doby. Na moje szczęście nie spanikowałem, zachowałem rozsadek, nie poparzyłem się, meble ocalały nie naruszone a ściany  nie ucierpiały, na moje szczęście nie wymagają malowania. Kliknij powiększenie

Olej niech się grzeje a ja zadzwonię do Jasia i puszczę sobie dymka.

Jasiu kończę, bo coś gdzieś się pali, chyba sąsiedzi zostawili grill bez adzoru.

 

 
   
  Relacja  Piotra Parzyńskiego i Janka Kleszewskiego  u Julka w Rewalu w dniu 1.09.2019
Autorzy zdjęć Janek i Piotr, komentarze Juliusz
 
 
Powitanie

Jasna cholera ! Czy ja sobie w końcu przypomnę kto to do mnie dzisiaj przyjeżdża !!!

Witam Was serdecznie

No wejdź, nie musisz już tu zdejmować butów

Czym to ja ich poczestuję ? Acha ! Kawą, herbatą i przecież mam jeszcze wczorajsze leczo.

 
  Prezentacja domu  
 

Aneks kuchenny

Salon

Schody na piętro z sypialniami i lazienką

Nie wiem dlaczego brak zdjęć łazienki i sypialni. Przecież oprowadzałem i widzieli.

 

 
  Rozmowy przy kawie  treści nie jestem w stanie powtórzyć, jak zwykle o wszystkim.
Sądzę, że komentarze pod zdjęciami są zbyteczne.

 

 
  Zwiedzanie plaży w bezpośrednim sąsiedztwie (100 m) ul. Radosnej
 

Widok w kierunku centrum Rewala i Trzęsacza

Widok w kierunku Niechorza

Wydawałoby się, że Piotr pali fajkę. Nic z tych rzeczy- to telefon

 
 
Spacer deptakiem z widokami na morze na ul. Klifowej w kierunku centrum Rewala
 

Na tarasie widokowym na morze

Zejście z tarasu na plażę

Perspektywa tarasu widokowego.

Ja przezornie nie wziąłem portfela. Piotr przezornie postawił Jasiowi i mnie tylko po malym piwie. To się nazywa spryt !

 
  Niedługo po naszym spotkaniu odwiedzili Jasia i Kołobrzeg Krystyna i Andrzej Koleśnikowie.