Powrót na stronę główną.

 

XVI Zjazd  - Tatrzański
odbył się w
Zakopanem w dniach 12-14 .09.2012
wszystkie galerie  na końcu sprawozdania Piotra

  Galeria zdjeć Krzyśka
  Dodatkowa galeria zdjęć Krzyśka
  Galeria zdjeć Krysi Koleśnik
  Galeria zdjeć Mili
  Galeria zdjeć Piotra
  Galeria zdjeć Staszka
  Galeria zdjeć Zygmunta
  Galeria zdjęć Alony Pawliny   Cmentarz Kraków-Mydlniki-kolumbarium Marysi    Zabytkowy Cmentarz na Pęksowym Brzyzku
  Link do sprawozdania Alony na Picassa:
https://picasaweb.google.com/103306956124786313289/ZAKOPANEZJAZD1214IX2012?authkey=Gv1sRgCK_Zta69nvaWWQ
   
   Skok do Wiersze okolicznościowe
   List i zdjęcie - Od Wojbora
   
 

Sprawozdanie Piotra
głównego organizatora - kontynuatora wcześniejszych zamierzeń i marzeń śp. Marysi Politowicz

Kochani,
nasz XVI już zjazd, nazwany Zjazdem Tatrzańskim - Marzeniem Marysi Politowicz, przeszedł już do historii.
Św. pamięci Marysia Politowicz, nasza nieodżałowana koleżanka, rzuciła ten projekt między nas i odeszła...
Myśmy wspólnie wykonali Jej marzenie aby kolejny zjazd naszego roku odbył się w Zakopanem.
Nie chcę, jako jeden z organizatorów zjazdu, dokonywać jego oceny, niech to zrobią nasze Koleżanki i Koledzy. Chcę tylko opisać przebieg naszego spotkania:

12.09.2012 Po zakwaterowaniu w pięknej i komfortowej Willi Ryś, około godz. 16.00, Ci z nas, którzy mieli siły i ochotę (13 osób) udali się pieszo  do stacji kolejki na Gubałówkę. Celem grupy było zobaczyć panoramę Tatr, gdyż właśnie świeciło słońce a na następne dni prognozy pogody zapowiadały na czwartek deszcz a na piątek zachmurzenie duże. Po wjeździe na Gubałówkę podziwialiśmy panoramę Tatr  i wspominaliśmy nasze młode lata, kiedy tu bywaliśmy. Po powrocie do Willi Ryś, po kolacji większość z nas oglądała przygotowaną przez Piotra prezentację 400 zdjęć zrobionych w czasie pobytu w Izraelu w maju br. Przy tej okazji Piotr wręczył Koleżankom i Kolegom swoją książkę o historii ZEM w Dusznikach Zdroju przeczytaną wcześniej i polecaną przez Julka. 

13.09.2012 Od rana pada deszcz więc zamawiamy trzy busy i pakujemy się do nich po 10 osób (w tym Przewodniczka Tatrzańska)) - razem 30 osób - Julek ma dojechać dopiero na Mszę Św. na godz. 18.00. Zwiedzanie Zakopanego zaczynamy od Kaplicy na Jaszczurówce, pięknym drewnianym obiekcie sakralnym. Stamtąd jedziemy na Krzeptówki, gdzie zbudowano piękną świątynię - Sanktuarium pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej, jako Votum Dziękczynne za uratowanie życia Jana Pawła II po zamachu  w dniu 13 maja 1981r. Świątynia została wybudowana ze składek lokalnego społeczeństwa oraz dotacji przekazanych przez wiele osób z kraju
i ze świata, których nazwiska widnieją na tablicach pamiątkowych wmurowanych w ściany kościoła. Po zwiedzeniu świątyni udajemy się na jej zaplecze, gdzie w pięknym parku umieszczono Ołtarz Papieski, przy którym pod Wielką Krokwią w Zakopanem Jan Paweł II odprawił Mszę Św. w dniu 6.06.1997r., w czasie kolejnej pielgrzymki do Polski.  Potem rzucamy jeszcze okiem na starą kaplicę, która stała w tym miejscu przed budową Sanktuarium i jedziemy zobaczyć słynne skocznie narciarskie w Zakopanem. Tutaj rozstajemy się
z busami i dalsze zwiedzanie postanawiamy robić na własnych nogach. Skocznie narciarskie ledwie widoczne, gdyż oprócz ciągle padającego deszczu przyplątała się dodatkowo mgła... Ruszamy dalej, w kierunku Krupówek,  w pobliżu których znajduje się stary, zabytkowy Cmentarz na Pęksowym Brzysku. Przed wejściem na cmentarz podziwiamy najstarsze obiekty sakralne w Zakopanem, kamienną kaplicę z 1847r. oraz o kilkanaście lat młodszy drewniany kościółek, zbudowany przez pierwszego proboszcza, pierwszej parafii w tym mieście, księdza Józefa Stolarczyka. Następnie wchodzimy na cmentarz, gdzie odwiedzamy groby ludzi zasłużonych dla Tatr, Zakopanego oraz dla sportu i kultury polskiej. Po zwiedzeniu Cmentarza na Pęksowym Brzysku udajemy się indywidualnie na jakiś posiłek oraz w drogę powrotną do Willi Ryś, gdyż o godz. 18.00 udajemy się na Mszę Św. do kościoła pod wezwaniem Św. Antoniego, prowadzonego przez Ojców Bernardynów. W trakcie Mszy Św. w naszej intencji nasi Koledzy Andrzej Koleśnik  i Janusz Szafran czytają modlitwę wiernych i czytania mszalne.

Wieczorem, o godz. 20.00 odbywa się tradycyjna uroczysta kolacja, którą rozpoczynamy- powitaniem przez Piotra i minutą ciszy dla uczczenia pamięci Marysi i wszystkich zmar łych kolegow i koleżanek-uzup.red. w oparciu o uwagę baskap)-odśpiewaniem Gaudeamus Igitur a Julek wygłasza piękną mowępowitalną. Nie obyło się bez toastów, śpiewów a nawet tańców. Atmosfera spotkania była bardzo miła. Zabawa zakończyła się po północy.

14.09.2012 Po śniadaniu, pomimo pochmurnej i deszczowej pogody, jedziemy busem, w trzech partiach po 7 osób, na stację kolei linowej w Kuźnicach, skąd wjeżdżamy na Kasprowy Wierch. Po przesiadce na stacji pośredniej nagle zobaczyliśmy słońce i fragmenty gór otaczających Kasprowy Wierch! Radość nasza była jednak krótka, za chwilę znów wjechaliśmy w wyższy dywan chmur i panoramę Tatr oglądaną z Kasprowego Wierchu mieliśmy w tym momencie już z głowy... Na szczycie udaliśmy się pod budynek Obserwatorium Meteorologicznego aby uwiecznić nasz pobyt na Kasprowym Wierchu na zdjęciu. Potem umówiliśmy się, że kto chce zjeżdża, kto chce zostaje. Oczywiście pożegnalnym uściskom i całusom nie było końca...

Nasz Zjazd Tatrzański, zorganizowany z inspiracji Marysi Politowicz zakończył się więc na szczycie Kasprowego Wierchu, w miejscu    w którym chciała się znaleźć nasza Marysia...


 

Powrót na górę strony

  Galeria Krzyśka          zrobił ciekawy wybór ze swoich zdjęć, pokazujący głównie nasze twarze
                                                           z jakże optymistycznym akcentem, my już przestajemy się starzeć !!!!

 

W  galeriach ponizej różnych autorów  mogą pojawiać się identyczne ujęcia widoków lub sytuacji.
 Redagując stronę bardzo trudno byłoby dokonywać wyboru, które, czyje zdjęcie umieścić a które pominąć
.
 

Powrót na górę strony

 

Galeria zdjęć Krysi Koleśnik
 

Powrót na górę strony

  Galeria zdjęć Mili Nowaczyk

Powrót na górę strony

 

Galeria zdjęć Piotra Parzyńskiego

 

 Powrót na górę strony                        

 

Galeria zdjęć Staszka Rodycza

 

Powrót na górę strony               

 

Zdjęcia Alony Pawliny
 Pawlina odwiedziny u Marysi w miejsce spoczynku  na Cmentarzu w Krakowie-Mydlnikach
 

Powrót na górę strony                        

 

 Pawlina Pęksowy Brzyzek
 

Powrót na górę strony                        

 

Pawlina pozostale zdjecia

 Powrót na górę strony                    

Galeria zdjęcia Zygmunta

Powrót na górę strony                       

 

Dalsza Galeria Krzyśka
 

 Powrót na górę strony                       

 

List Wojbora co prawda literalnie zwraca się do Zygmunta, ale kopie otrzymało znacznie więcej osób więc nie mamy skrupułów przed jego upublicznieniem tym bardziej, że dotyczy naszego zjazdu.

Drogi Zygmuncie,

Serdecznie dziękuje za fotograficzny reportaż  ze zjazdu. Bardzo się sentymantalnie rozrzewniłem oglądając  Was w dobrych humorach: panów w eleganckich garniturach i panie w wyrafinowanych kreacjach. Stroje trochę inne niż za czasów na Prusa  ale energia promieniująca ze zdjęć taka sama. Jak zwykle nie udało mi się przyjechać bo mój kalendarz na uniwersytecie nie jest bardzo elastyczny. Ale wyrzuty sumienia mam i ufam    ze na jeden z następnych zjazdów uda mi się stąd urwać (ale garnitur to chyba będę musiał pożyczyć od szwagra we Wrocławiu, albo od Krzyśka Jellonka bo zawsze mieliśmy ten sam rozmiar :-).
Dla bieżącej informacji załączam zdjęcie rodzinne sprzed paru tygodni. Z okazji swięta Labor Day Marcin (ten najstarszy) przyjechał z Bostonu (gdzie pracuje) na parę   dni do Cleveland i poszliśmy w cala piątkę na lunch w lokalnej restauracji. Greg (ten średni) kończy w tym roku wydział Mechanical and Aerospace na Case i idzie na studia magisterskie,  a Lauren kończy  liceum i zaczyna skomplikowany tutaj proces wyboru uniwersytetu. Liz dalej pracuje w centralnej administracji na Case.
Serdeczności 
Wojbor

Powrót na górę strony                         



 WIERSZE OKOLICZNOŚCIOWE XVI ZJAZDU

Wiersz Krysi Zwolińskiej

Wiersz Basi Pietrzyk

Wiersz Julka Gajdka

 

 

 

Wierszyk na XVI Zjazd

  Wytrwałych w Przyjaźni

 

Nie wypominając wieku,
„siódmy krzyżyk” nosisz Człeku.
Zbędne głupstwa już nie w głowie,
bo, jak mówią, nie to zdrowie. 

 Ale w duszy ciągle gra
  i na zjazdy coś nas gna. 

I choć mniej już tęgie głowy,
ciało mdławe... duch wciąż zdrowy!
A gdy młody duch jest w ciele,
to się jeszcze zechce wiele.

 Dobrze, że nam chce się chcieć 
 radość ze spotkania mieć.

 Niech zostanie tak, daj Boże,
byleby nie było gorzej!
By, fakt, nie był nam przeszkodą
że za nami któraś młodość. 

Choć nas strzyka tu i tam,
 w duszy wciąż nam gra    
 -tam, ta – ram!

 

 

 

Marysiu kochana !!!

Marysiu kochana!
Coś Ty uczyniła
Zjazd nam zamówiłaś
A Sama się „zmyłaś”

Na Kasprowy przyszłaś
We mgłę otulona
Byłaś pewnie bardzo,
Z nas zadowolona

 Wszystkich starmosiłaś
Wichrowym furkotem
I pobiegłaś jak kozica
Do nieba z powrotem 

Wracam dziś w codzienność
Z wielkim ociąganiem
Przecież tyle jeszcze było
Do opowiadania

Do spojrzenia w oczy
Do ‘z uwagą’ chwili
By się z każdym poprzyjaźnić
Przyjaciele mili !!!

 Żal się w sercu snuje,
Że znów przegapiłam
Lecz i radość, że byliście
I że ja tam byłam.

                Dziękuję serdecznie i organizatorom     i uczestnikom

                                                                                      baskap

 

 

 

Zaduma

Pędziliśmy do przodu, ledwie  łapiąc  chwile
I osiągnęliśmy  moment, zdumieni niemile
Że  przecież pędziliśmy na spotkanie z kresem
Więc  zaczynamy zwalniać, z coraz większym stresem

Postrzegając, że to nic nie daje, bo to czas przyspiesza
Nie baczy na nas…. a raczej ośmiesza
Prowadząc nas do nieznanego , tej czasoprzestrzeni
o której nic nie wiadomo, i w co nas tam  zmieni ?

Robiąc podsumowanie, swoisty rachunek sumienia,
Że coś tam osiągnęliśmy, ale to nie zmienia
Zadumy  a gdyby tak zacząć od nowa……??
Czas skończyć bo to przecież będą tylko słowa.

J.G

 

     

  Powrót na górę strony