Nasze Spotkania w 2011r.
 

    - Spotkanie opłatkowe grupy Wrocławskiej  (14.12.11r.)   
   
-
Spotkanie poświęcone wspomnieniom o Ryśku Czochu (24.11.11r.)
   
-
Spotkanie koleżeńskie z okazji tłustego czwartku grupy Wrocławskiej  (3.03.11r.)
     - Spotkanie po mszy za Grzesia i Lubę

Spotkanie opłatkowe w Klubie Seniora Politechniki Wrocławskiej

Witam!

Spotkania  gwiazdkowe  stały  się  naszą  małą  tradycją we Wrocławiu.
Spotkaliśmy  się  w  Klubie  Seniora w naszej Alma Mater w czwartek 14 grudnia.  Podzieliliśmy  się  opłatkiem i Janusz, świetnie zgadując co nam  w  duszy  gra,  wygłosił  mowę powitalno-życzeniową. Przyznaliśmy zgodnie  rację Dużej Krysi, że widząc ludzi z młodych lat, czujemy się tak  samo młodzi, jak dawniej. Było oglądanie odznaczeń, zdjęć wnuków, i  fotek  z  wojaży  do  Tybetu.  W dyskusjach prawie został opracowany  projekt  zaradzenia  światowemu  kryzysowi.  Były  wspaniałe śledzie i karp,  barszcz i paszteciki i inne smakołyki. Było nas 15 osób. Ci co nie przyszli, nie dotarli, niech im będzie żal! Ale Wszystkim: WESOŁYCH ŚWIĄT !
Pozdrowienia, Mila

Aby zobaczyć powiększenie, kliknij na zdjęcie.

    I jeszcze podsumowanie Julka

Ja chciałbym dodać ze swojej strony pewne uzupełnienie  podsumowujące.

Nadzwyczajnym dla  mnie było to, że:

  • stół był pięknie, uroczyście zastawiony, przy czym nie mówię tu jeszcze o tym co pojawiło się na stole ale o sztućcach , talerzach, talerzykach , kieliszkach i.t.p. . Ja dojechałem pod koniec przygotowań i nie wiem czyja to  zasługa ale intensywnie kończył to dzieło Andrzej Koleśnik. Nawet w tym momencie pomyślałem " jak to dobrze ,że nie przyjechała ze mną Krzysia bo później by mi suszyła głowę - widzisz a Andrzej Koleśnik to potrafi".
  • Czesię, Milę, Krystynę Dużą zastałem przy robieniu misternych , miniaturowych "koreczków" i patrząc jak je kroją i układają na talerzach  pomyślałem - jak tu będzie trzeba skrywać swoje zapędy aby się coś posilić, czy brać po kilka na raz - nie , nie wypada , sięgać raz po raz też nie wypada.
  • na szczęście na stole obok koreczków pojawiły się śledzie - podobno robił Krzysiu Jaruga, karp - tak smakowity, że wszyscy pałaszowali, ja też i nie zdążyłem pochwalić ani zapytać czyje to było dzieło. Teraz sobie przypominam, że coś mi się gdzieś obiło o uszy, że miał go zrobić Czesiu Daniłowicz.
  • natomiast wszelkie moje zmysły ( wzrok , dotyk , kubki smakowe) zostały poruszone  i zszokowane   gdy zobaczyłem i skosztowałem krokieciki przygotowane przez Beatę Szafranową. Po pierwsze  idealnie równe rozmiar i  kształty jakby z automatu ale z kolei  piękne nacięcia i ciemno-złocisty kolor jak dzieło sztuki rzeźbiarsko-malarskiej ,  w dotyku jakbym brał do ręki jedwab, a smak - brak słów do porównań. Nie wiem na ile należy za to dziękować Beacie a ile Januszowi . Wg Beaty był to efekt Jej całonocnej  pracy, wszelka chwała Ci Beato a wielka  zasługa Janusza to pewnie to , że godził się na spędzanie tej nocy samotnie pozbawiony uciech małżeńskich.
  • i na koniec kolejne dzieło przygotowane przez Krystynę Małą - ciasto ? tort ? orzechowy. I tu mam największy problem. Na pewno była to piękna i unikalna kompozycja  smakowa jak i estetyczna. Estetycznie wyglądało to rewelacyjnie . Krysiu wybacz nie jestem smakoszem ciast i nie umiem go docenić i ocenić. i niech to zrobią inni abym Cię nie ukrzywdził bo trudno ślepemu mówić o kolorach,  a głuchemu o dźwiękach. Wszystkim tu wymienionym i pominiętym serdecznie dziękuję za niezwykle miło spędzony czas i tę niepowtarzalną atmosferę.

Juliusz             

Spotkanie w Klubie Seniora Politechniki Wrocławskiej, wspomnienia o śp. Rysiu Czochu

W czwartek 24.11.11 W Klubie Seniora Politechniki Wrocławskiej odbyło się spotkanie poświęcone wspomnieniom o Ryśku Czochu. Animatorem był prof. Tadeusz Gudra ale wystąpiło wiele osób m.in. Maria Woś, wrocławska dziennikarka. Bardzo ciepło wspominano Ryśka, jego wszechstronność, pasje, pracę naukową i w Solidarności, przygotowywanie wystaw, śpiewanie w chórze, organizowanie imprez turystycznych i zjazdów koleżeńskich, fotografowanie. Na spotkaniu było bardzo wiele osób, nas ośmioro.

Zbieramy się w klubie Seniora

prof. T. Gudra przedstawia sylwetkę Rysia

prof.A.Francik relacjonuje naukowe osiągnięcia Rysia

Krzysiek opowiada o naszych zjazdach

Przedłużyliśmy sobie spotkanie aby trochę sobie pogadać


Kliknij na zdjęciu aby powiększyć
 


 

Spotkanie z okazji tłustego czwartku w Salonie Śląskim

Aby zobaczyć powiększenie, kliknij na zdjęcie.

Było nas 13 osób, w tym 3 związane z naszym rokiem. 
Było jak zwykle szalenie miło.
Pewne zaniepokojenie wywołała wiadomość przyniesiona 

przez Krzysia K., że Luba idzie do szpitala.
Na spotkaniu byli: Krzesiek J. z Ireną, Witek . Krzysiek K., Krzysiek J., Janusz S. z Beatą, Janusz P. 

Rysiek B.. Czesia N., Krysia K. z Andrzejem i Mila N.
 

powrót na początek


 

Spotkanie po mszy za Grzesia i po pogrzebie Luby

Aby zobaczyć powiększenie, kliknij na zdjęcie.

powrót na początek