Powrót na stronę główną.

 

Relacja Mili z podróży po Afryce

 

 

W lutym 2013 pojechałam tam, gdzie polskie bociany zimują, czyli na południe Afryki; była ze mną Irena Jellonek.           Podróżując przez miesiąc po lądzie, wodzie  i w powietrzu zrobiliśmy około 10 tys. km przez Kenię,
Tanzanię z Zanzibarem, Zambię, Zimbabwe, Botswanę, Namibię i RPA.
Wyjazd ukierunkowany był  na safari, dlatego odwiedziliśmy wiele parków zwierząt.
Było to coś w rodzaju odwróconego ZOO; ludzie w klatce, czyli w samochodzie  a zwierzęta na wolności, chodzące bez strachu przed tymi, co w klatce.
Ta długa trasa wiodła przez pustynię, busz, sawannę, czasem nawet dżunglę lub tereny uprawne. Jechaliśmy i po autostradzie i – częściej – po gruntowych drogach, przez równiny i góry, czasem monotonne, czasem bardzo kolorowe, przez wielomilionowe miasta i malutkie wioski (jeśli skupisku kilku biednych szałasów można nadać tę szumną nazwę).

 


Rezerwat Ngorongoro, widok ze zjazdu do kaldery dawnego wulkanu

Kilimandżaro, widok z Moshi w Tanzanii, stąd wyruszają zwykle ekspedycje na szczyt

Delta Okawango w Botswanie oglądana z awionetki

Nocny widok Kapsztadu, widok ze stacji kolejki na Górę Stołową

Kanion rzeki Blyde w RPA


 

Często spotykaliśmy bardzo biednych ludzi żyjących w skrajnie trudnych warunkach; wygląd ich świadczył o przynależności do różnych plemion. Na ogół nie byli przyjaźnie nastawieni do nas - myślę, że wpływała na to żywa wciąż pamięć długich lat często nieludzkiego traktowania tubylców przez białych przybyszy.

 

Ciężkie przedmioty najlepiej nosić na głowie, w Arusha, Tanzania

Stroje jak sprzed setki lat, małe miasto Qutjo, Namibia

Kobiety z plemiona Imba, wioska koło Khorixas w Namibii

Dzieci w wiosce masajskiej koło Parku Narodowego Masai Mara w Kenii

Dziewczęta z urodzinowego przyjęcia, Windhoek, Namibia


 

Na safari często wyjeżdżaliśmy wcześnie rano, bo wtedy łatwiej można było wypatrzyć żerujące zwierzęta. Oprócz „wielkiej piątki” (czyli słonia, lwa, nosorożca, lamparta i bawołu), spotykaliśmy liczne gatunki antylop, w tym bardzo wiele gnu i impali, zebry, nosorożce, żyrafy i wiele, wiele innych zwierząt.

 

Antylopa skoczek, P.N. Etosha, Namibia

Lwy w rezerwacie Ngorongoro, Tanzania

Stada antylop gnu w drodze do P.N. Serengeti, Tanzania

Świt w P.N. Serengeti, małpy jeszcze śpią

Lampart na nadrzecznym drzewie, P.N. Chobe, Botswana

Słoń wysmarowany białym błotkiem, P.N.Etosha, Namibia

Nocą przy wodopoju, P.N. Etosha, Namibia

Foki (kotiki afrykańskie) na Cap Cross, Namibia

Kółka na zadach, czyli tyły kobów śniadych w P.N. Krugera, RPA

Z oswojonym gepardem w rezerwacie Tshukudu, założonym przez Polkę,RPA

Kilka lat wczesniej - ta sama gepardzica i Krzysia Gajdek

Julek musial ustąpić miejsca



 

Obserwowaliśmy wiele gatunków ptaków, często bardzo kolorowych. I spotykaliśmy polskie białe bociany!.

 

 

Taniec strusi, rezerwat Ngorongoro, Tanzania

Pingwiny, Boulders Bay, RPA

Toko żółtodzioby, P.N. Krugera, RPA

Żuraw koroniasty, rezerwat Ngorongoro, Tanzania

Kraska liliowopierśna, P.N. Etosha, Namibia

Taniec strusi z pierwszego zdjęcia dzieki Julkowi, który kilka lat wczesniej gdy one swawolily zadbał i wysiedział ich jaja.


 

Podziw wzbudzały kolorowe pająki plotące nici, które nie dają się przerwać i inne pomniejsze zwierzątka, olbrzymie termitiery, niezwykłe rośliny, urzekające kwiaty.

 

Pająk na jednej z wysp Delty Okawango, Botswana

Wilczomlecz, Kenia

Baobab, Botswana

Mnóstwo grzybieni na wodach Delty Okawango, Botswana

Trytoma groniasta, ogród botaniczny pod Kapsztadem, RPA


 

Ta długa, trudna podróż dała wiele egzotycznych wrażeń. Oglądane obrazy zostaną mi w pamięci na długie lata.
                                                                                                                                                                       Mila

 


 

 

Jestem pełen podziwu dla zdolności reporterskich naszej drogiej Mili . Proszę wybaczyć, że wtrąciłem kilka zdjęć osobistych z naszej wcześniejszej podroży do RPA, ale dokując na stronie wspaniale, wzorcowo przygotowany materiał Mili  trudno było mi uwolnić się od wspomnień. J.G

Na Przylądku Dobrej Nadziei

Naprwdę bardzo urocze dzieci

Na najdalej wysuniętym na poludnie punkcie Afryki

Bezkrwawe łowy w Parku NarodowymKrugera

Bezkrwawe łowy w Parku NarodowymKrugera

Bezkrwawe łowy w Parku NarodowymKrugera

Zawsze będę z tobą